Rynek e-commerce w Czechach

Rynek e-commerce w Czechach

Największym graczem na czeskim rynku eCommerce jest alza.cz. Sklep miał przychód w wysokości 854 mln USD w 2020 roku. Za nim plasuje się mall.cz z przychodem 276 mln USD i rohlik.cz z przychodem 207 mln USD. W sumie trzy najlepsze sklepy odpowiadają za 35% przychodów online w Czechach.

Jednym z najszybciej rozwijających się sklepów na czeskim rynku jest funidelia.cz. Sklep osiągnął sprzedaż na poziomie około 4,4 mln USD w 2020 roku. Jego wzrost przychodów wyniósł 29% w roku poprzednim.

Oczekuje się, że ekspansja rynku e-commerce w Czechach będzie kontynuowana w ciągu najbliższych kilku lat. Jak wskazuje Statista Digital Market Outlook, średnia roczna stopa wzrostu przez najbliższe cztery lata wyniesie 4% w porównaniu do 15% wzrostu rok do roku. Spadek ten sugeruje że rynek e-commerce jest umiarkowanie nasycony. Potwierdza to także wskaźnik penetracji rynku zakupów online. Aż 51% czeskiej populacji kupiło co najmniej jeden produkt online w 2020 roku.

Najlepiej konwertującą kategorią produktów w Czechach, już od wielu lat jest Elektronika która odpowiada za 28% przychodów eCommerce. Na kolejnych miejscach plasuje się moda z 28%, zabawki, hobby i majsterkowanie z 23%, meble i sprzęt AGD z 12% oraz żywność i higiena osobista z pozostałymi 9%.

Transgraniczny e-commerce po pandemii…nadal rośnie

Transgraniczny e-commerce po pandemii…nadal rośnie

Pandemia Covid-19 przyspieszyła przejście konsumentów z handlu offline na online w tak szybkim tempie, że dane z amerykańskiego indeksu handlu detalicznego IBM pokazują, że handel cyfrowy rozwinął się o około pół dekady w niecały rok.

Handlujący na amerykańskim Amazonie sprzedali oszałamiające 3,4 miliarda produktów do maja 2020 r., w okresie obejmującym początek i szczyt pandemii w wielu regionach. To wzrost o 26% w porównaniu z rokiem poprzednim. W tym samym okresie Amazon poinformował, że jego sprzedawcy osiągnęli średnio 160 000 USD w rocznej sprzedaży, co stanowi znaczny skok w porównaniu ze średnią 100 000 USD odnotowaną rok wcześniej.

O ciągłym wzroście i globalnym przejściu na e-commerce w następstwie pandemii Covid-19 świadczy sprzedaż detaliczna e-commerce na całym świecie, która w 2020 r. osiągnęła 4,2 bln USD, co stanowi wzrost o 20% w porównaniu z 2019 r. Szacuje się, że do 2023 r. globalny e-commerce będzie wart oszałamiające 6,5 biliona dolarów, o 22% więcej niż w 2022 roku.

W 2020 r. udział handlu elektronicznego w handlu detalicznym wzrósł z 14% w 2019 r. do 17%. Rynek internetowy Mercado Libre w Ameryce Łacińskiej sprzedawał dwa razy więcej przedmiotów dziennie w drugim kwartale 2020 r. w porównaniu z tym samym okresem w roku poprzednim. W Afryce platforma e-commerce Jumia odnotowała 50% skok w transakcjach w pierwszej połowie 2020 r. Tymczasem w Chinach udział sprzedaży detalicznej online wzrósł z 19,4% do 24,6% między sierpniem 2019 r. a sierpniem 2020 r.

Każdy wskaźnik pokazuje, że wzrost popularności handlu elektronicznego obserwowany w 2020 r. utrzyma się podczas ożywienia po pandemii, mimo że wiele regionów wychodzi z lockdown’u, a konsumenci wracają do zakupów w sklepach. McKinsey podaje, że transgraniczne przepływy płatności w 2019 r. wyniosły 130 bilionów dolarów, generując przychody z płatności w wysokości 224 mld USD (wzrost o 4% w porównaniu z poprzednim rokiem).

Cross-border top 10

Internetowy rynek handlu transgranicznego w Europie był wart 146 miliardów euro w 2020 roku. To wzrost o 35 procent w porównaniu z sytuacją rok wcześniej. Udział handlu transgraniczny stanowi 25,5% całkowitej sprzedaży internetowej w Europie.

Numerem jeden na liście największych firm handlu transgranicznego jest marka Ikea, z całkowitą sprzedażą cross-border na poziomie 53,25 mld euro. H&M wciąż jest numerem dwa, ale marki H&M Group Cos i &Other Stories również znalazły się w czołówce rankingu. Niespodzianką jest marka Pandora, która w tym roku weszła do pierwszej dziesiątki, notując pozycję w TOP 3. Koncern Zara odnotował spadek z trzeciego miejsca w roku 2020 na miejsce poza poniżej TOP 10.

Cross-border top 10

#Cross-border retailer
1Ikea
2H&M
3Pandora
4Smyths Toys
5Lego
6Nespresso
7Expert
8Cos
9Swarovski
10& Other Stories

CBCommerce komentuje: „Po raz pierwszy w historii ta dziesiątka składa się wyłącznie z sprzedawców wielokanałowych. Nowi gracze to Swarovski, Pandora, Expert, Cos i inne historie.”

Według CBCommerce, sprzedaż online B2C w 2020 roku wzrosła o 24 procent i wyniosła 573 miliardy euro, z czego 146 miliardów euro zostało wygenerowane przez transgraniczną sprzedaż internetową.

Azja droższa od 1 lipca

Azja droższa od 1 lipca

Przewrotny nagłówek wcale nie wskazuje na wzrost cen wycieczek do Azji. W ciągu ostatnich kilku lat chińskie platformy – takie jak AliExpress, Wish i inne – wyłoniły się jako jedne z najpopularniejszych sklepów internetowych dla Europejczyków. Złożyło się na to kilka czynników – szeroki asortyment, niskie ceny i całkowicie darmowa dostawa (co w znacznym stopniu rekompensowało długi czas oczekiwania, sięgający nawet 45-60 dni). Jednym z czynników – niskiej ceny, oprócz oczywiście możliwości produkcyjnych Chin, była sprzedaż produktów bez płacenia podatku VAT. W Europie do każdego produktu e-commerce trzeba doliczyć VAT – stawka jest różna w zależności od produktu i kraju sprzedaży – ale z reguły jest to blisko lub ponad 20% ceny produktu dla konsumenta końcowego. Chińscy detaliści nie doliczali podatku VAT. Wkrótce ma się to zmienić.

Co zmieniają nowe przepisy?

Kraje europejskie, obserwując tę sytuację od kilku lat, podjęły działania mające na celu ograniczenie tego procederu i wymuszenie płacenia podatku VAT. Jednym z nich było zniesienie możliwości zwolnienia z VAT przesyłek o wartości poniżej 22 euro, co w praktyce było bardzo często nadużywane poprzez zaniżanie wartości towaru. Ma się to zmienić od 1 lipca. To nie jedyne zmiany w zakresie podatku VAT, są również zmiany w limitach sprzedaży zagranicznej oraz przeniesienie części obowiązków podatkowych na platformy marketplace takie jak Amazon, CDISCOUNT czy nasze rodzime Allegro.

Czy te przepisy coś zmienią?

Na chwilę obecną trudno powiedzieć jaki wpływ i skuteczność będą miały nowe przepisy. Jeśli założenia nowych przepisów zostaną spełnione, to niewątpliwie zwiększy to konkurencyjność na rynku e-commerce – Chiny nie będą “na starcie” o 20% tańsze. Z drugiej strony, dla klientów indywidualnych będzie to zapewne oznaczało znacznie mniej atrakcyjne zakupy z Chin, które staną się droższe. Naszym zdaniem sytuacja może rozwinąć się różnie – po pierwsze trudno przewidzieć, jaka będzie skuteczność egzekwowania przepisów, po drugie trudno przewidzieć, jakie działania podejmą znane chińskie platformy – na razie nie widać wyraźnych kroków. Pozostaje nam więc czekać na rozwój sytuacji.

Najpopularniejsze formy płatności w europejskim e-commerce

Jak płacą nasi bliscy i dalsi sąsiedzi?

Polska należy do jednych z lepiej rozwiniętych krajów w zakresie systemów płatności. Większość z nas już dawno przyzwyczaiła się do szybkich przelewów, BLIKa czy innych form płatności pozwalających opłacić nam niemal natychmiast nasze zamówienie. Warto jednak przy tym pamiętać, że w Polsce zgodnie z raportem Arvato 20% kupujących w Internecie jako formę zapłaty wybiera płatność przy dostawie (za pobraniem). A jak to wygląda u naszych sąsiadów?

Pobranie im dalej na wschód tym bardziej popularne

Do ciekawych wniosków można dojść analizując wyniki poszczególnych badań dotyczących form płatności w e-commercie. Otóż, im dalej geograficznie na wschód tym forma za pobraniem tym bardziej jest popularna. W krajach wysoko rozwiniętych e-commercowo takich jak Wielka Brytania, Francja czy Niemcy taka forma praktycznie nie występuje, ogranicza się do kilku procentowego udziału. Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się krajom bliższym nam w zakresie rozwoju e-commerce. Zgodnie z raportem z roku 2019 JP Morgan 48% kupujących w Czechach wybiera pobranie jako formę zapłaty. Jeszcze wyższe wskaźniki wykazują kraje na wschód – Słowacja – blisko 60% kupujących, Słowenia – ponad 50% kupujących czy Węgry ponad 40% kupujących.

Jakie konsekwencje to niesie?

Wbrew pozorom jest to duże wyzwanie dla sprzedawców chcących sprzedawać na danych rynkach nie posiadając lokalnych rozwiązań. W przypadku polskich firm kurierskich wyłącznie niektóre z nich umożliwiają swoim klientom wysłania przesyłki za pobraniem za granicę, stawiają jednak przy tym rygorystyczne warunki dotyczące ilości paczek oraz wysokie ceny. Oznacza to w praktyce, że możemy nie dotrzeć do części z klientów, którzy są gotowi kupić towar wyłącznie za pobranie. Wiedząc o tym przygotowaliśmy specjalne rozwiązania logistyczne, które zapewnimy Klientom oferując Twoje produkty, aby dowiedzieć się więcej, skontaktuj się z nami.

Platformy marketplace rządzą w europejskim e-commerce

Platformy marketplace rządzą w europejskim e-commerce

Eksperci przewidują, że do 2025 r. platformy marketplace będą odpowiadać za 65 proc. transgranicznej sprzedaży internetowej w Europie.

Transgraniczny rynek e-commerce w Europie w zeszłym roku osiągnął obrót w wysokości 143 miliardów euro. Aż 84 miliardy euro, czyli 59 proc., pochodzi z handlu za pośrednictwem platform handlowych.

Sam Amazon ma w Europie obroty na poziomie 32 miliardów euro, co stanowi prawie jedną czwartą rynku (wzrost o 18,5 proc. w stosunku do 2018 roku). Już teraz amerykański Ebay zajmuje drugie miejsce z obrotami wynoszącymi 17 miliardów euro, a brąz trafia do chińskiej Alibaby.

Udział w rynku platform internetowych wzrośnie nawet do 65 proc. w 2025 r. Amazon pozostaje liderem z przewidywanymi obrotami w Europie w wysokości 50 mld euro. Ciekawym zjawiskiem jest to, że konsumenci coraz częściej sprzedają sobie towary bezpośrednio. Według badania przeprowadzonego przez centrum wiedzy CBCommerce, połowa sprzedaży będzie realizowana między konsumentami.

Rośnie udział sprzedaży towarów używanych: dziś 41 proc. największych e-platform sprzedaje towary używane, z Vinted jako liderem, ale CBCommerce szacuje, że do 2025 r. sprzedaż z drugiej ręki będzie 1,5 raza wyższa niż sprzedaż w segmencie fast-fashion. Milenialsi i pokolenie Z stymulują ten wzrost, ponieważ osoby w wieku 18-37 lat kupują 2,5 razy więcej używanej odzieży niż inne grupy wiekowe.

Udział e-commerce w całkowitej sprzedaży detalicznej wzrósł do 19%.

Pandemia COVID-19 sprzyja rozwojowi handlu internetowego. Ekonomiści i analitycy na całym świecie są zgodni, a dane dotyczące sprzedaży internetowej potwierdzają to założenie. Nie tylko giganci e-commerce, tacy jak Amazon czy Otto, pobili rekordy wzrostu i sprzedaży. Od supermarketów internetowych, przez sklepy internetowe z modą, po graczy niszowych – sprzedaż produktów online konsumentom w 2020 roku szybko rosła. Niektórzy detaliści zmienili nawet swoje nastawienie i przyjęli strategię digital-first.

COVID napędzał wzrost sprzedaży online

We wstępnej ocenie eksperci UNCTAD zakładają, że COVID napędzał wzrost udziału sprzedaży internetowej w całkowitej sprzedaży detalicznej w 2020 r. w większości krajów. Sprzedaż e-commerce jako udział w całkowitej sprzedaży detalicznej we wszystkich tych krajach łącznie wzrosła o 3% w 2020 r. W porównaniu do wzrostu o 2% w roku poprzednim. Kraje, które zgłaszają dane o udziałach w handlu elektronicznym, osiągnęły średni udział sprzedaży internetowej na poziomie 19% w całkowitej sprzedaży detalicznej.

Wielka Brytania dogania Koreę Południową i Chiny

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Korea Południowa i Chiny to kraje o najwyższym udziale e-commerce. Wszystkie z nich odnotowały większy wzrost udziałów online w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. Wielka Brytania wykazuje najbardziej wyraźny wzrost o 7,5%. Podczas gdy e-commerce odpowiadał za 16% całkowitej sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii w 2019 r., udział online w 2020 r. wyniósł 23%. W ten sposób Wielka Brytania ma teraz udział w Internecie prawie tak wysoki, jak Korea Południowa i Chiny, podczas gdy w 2019 r. wciąż pozostawała daleko w tyle za tymi dwoma krajami.

Najwyższe udziały w e-commerce

Korea Południowa i Chiny mają w tym porównaniu najwyższy udział handlu elektronicznego w całkowitej sprzedaży detalicznej. Korea Południowa ma 26% udział w handlu elektronicznym, a Chiny 25%. Oba kraje również znacznie rozszerzyły swoje akcje online w 2020 roku.

Stany Zjednoczone mają najniższy udział w handlu elektronicznym

W Stanach Zjednoczonych udział e-commerce w 2020 r. (14%) jest najniższy spośród czterech krajów. Jednak przy wzroście o 3% od 2019 r. rosła szybciej niż w Korei Południowej i Chinach. Tak więc, mimo że zakupy przez Internet są nadal bardziej zakorzenione w krajach azjatyckich, gospodarki zachodnie wydają się nadrabiać zaległościami. A trend prawdopodobnie się utrzyma, ponieważ pandemia jeszcze się nie skończyła.

Czym jest cross-border eCommerce?

Transgraniczny handel elektroniczny definiuje się jako proces handlu online lub sprzedaży między dwoma podmiotami, firmą (sprzedawcą internetowym) i klientem (lub konsumentem), którzy mają siedzibę w różnych krajach. Dla dystrybutorów bądź producentów, którzy chcą rozszerzyć swój zasięg sprzedaży, transgraniczny handel elektroniczny jest doskonałą okazją na znaczący wzrost ilości transakcji. Prognozy wskazują, że w 2022 r. transgraniczny handel elektroniczny będzie stanowić 22% wysyłek produktów fizycznych w handlu elektronicznym (Statista).

Wzrost znaczenia handlu transgranicznego w Europie

Według Eurostatu 6% przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób w Unii Europejskiej w 2011 r. odnotowało sprzedaż e-commerce do innych krajów UE. Liczba ta wzrosła do 9% w 2020 roku.

Największym rynkiem transgranicznego e-commerce w Europie Środkowo-Wschodniej są Czechy. W 2020 roku 16%. przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób zgłosiło sprzedaż do innych krajów UE.

Słowenia i Rumunia doświadczyły największych zmian w tej wartości w latach 2011-2019: udział przedsiębiorstw handlujących online z innymi krajami europejskimi wzrósł odpowiednio o 7%. Można to przypisać temu, że mniejsze gospodarki dążące do wzrostu gospodarczego uwzględniają na wczesnym etapie zarówno rynki krajowe, jak i zagraniczne.

Duży wpływ na wzrost mają też zachowania konsumenckie użytkowników Internetu. Klienci coraz bardziej przekonują się do komfortu zakupów online, dostrzegając większy wybór produktów pochodzących z odległych krajów. Według eMarketer, kanały zakupów online w Europie Środkowo-Wschodniej odnotowały wzrost ilości transakcji o 21,5% w 2020 r., co jest najwyższym wzrostem na świecie.

Odniesienie sukcesu w transgranicznym handlu elektronicznym zaczyna się od zapewniania optymalnych doświadczeń zakupowych dla kupujących na całym świecie. Aby uzyskać więcej informacji o tym jak rozpocząć sprzedaż na zagranicznych rynkach, skontaktuj się z nami już dziś.

Poznajcie Shumee cross-border

Cross-boarder e-commerce

Shumee to paneuropejski ekosystem e-commerce, który umożliwia sprzedaż on-line w modelu cross-border na 15 rynkach UE plus Ukraina i Rosja poprzez 37 największych platform typu marketplace. 

Shumee oferuje kompleksowe rozwiązanie technologiczne, obsługowe i logistyczne, dedykowane dla producentów i dystrybutorów, którzy chcą rozpocząć sprzedaż w Internecie na terenie UE i dotrzeć do milionów Klientów w lokalnym kontekście kulturowym (wielojęzycznie) i biznesowym (lokalne platformy oraz formy płatności i dostawy). Shumee zapewnia wsparcie w ramach całego łańcucha wartości e-commerce i umożliwia sprzedaż on-line do około 500 mln Klientów w całej Europie. Korzystanie z usługi nie wiąże się z ponoszeniem przez producentów i dystrybutorów żadnych kosztów stałych, wydatków na marketing i IT.

Sprzedaż odbywa się na piętnastu kluczowych rynkach europejskich, tj. w: Anglii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Austrii, Irlandii, Holandii, Polsce, Czechach, Słowacji, Bułgarii, Rumunii, Słowenii, na Węgrzech oraz Ukrainie i Rosji poprzez 35 lokalnych platform typu marketplace, takich jak m.in. Amazon, eBay, Mall, Aukro, Alza, eMag, C-discount, Rozetka, Ozon, Prom.

Shumee zapewnia m.in.: integrację z platformami, zarządzanie sprzedażą, promocję produktów oraz wielojęzyczną obsługą Klientów i logistykę dostaw, dopasowaną do potrzeb i przyzwyczajeń Klientów lokalnych rynków europejskich.

Shumee pracuje z producentami i dystrybutorami w modelu dropshippingowym, w którym sprzedaje produkty swoich partnerów fizycznie znajdujące się w ich magazynach oraz komisowym w oparciu o własny magazyn.

USP shumee:

  • jedno rozwiązanie umożliwiające sprzedaż on-line na 17 rynkach europejskich,
  • szybka ekspansja zagraniczna poprzez istniejące marketplace’y – liderów lokalnych rynków,
  • kompleksowa obsługa sprzedaży – automatyczne wystawianie produktów w wielu językach, aktualizacja cen i stanów magazynowych,
  • wielojęzyczna obsługa Klientów i zamówień oraz obsługa zwrotów i reklamacji,
  • sprzedaż w lokalnym kontekście kulturowym i biznesowym,
  • brak opłat dla producentów i dystrybutorów, rozliczenie w modelu success fee,
  • opcja pełnej obsługi logistyki magazynowej.

Shumee w liczbach:

  • ponad 200 tys. zrealizowanych transakcji,
  • ponad 40 mln zł obrotu w 2020 i plan na 100 mln zł w 2021,
  • około 500 tys. SKU w sprzedaży i ponad 2 mln aukcji,
  • współpraca z 37 platformami typu marketplace,
  • sprzedaż na 17 rynkach europejskich,
  • ponad 200 partnerów, w tym np. Pepco na wyłączność, BRW, Forte, TXM, TOP Secret, TIM.